Czym dla Członków OLIGO był wyjazd na Mazury?

Stowarzyszenie Oligo zrealizowało projekt dofinansowany ze środków Fundacji PZU.

Dziękujemy za relację od serc <3 i przekazujemy ją dalej w świat…

„Kilka słów o tym, jak zwykłe rzeczy dla osób zdrowych, są czymś niezwykłym dla niepełnosprawnych intelektualnie….

Wsiąść na statek, przejechać się czołgiem, wejść na wysokie schody, pojechać autokarem na wycieczkę, nocować poza domem, łowić ryby….co to dla nas, dla ludzi sprawnych? To nasza codzienność. Dla osób niepełnosprawnych intelektualnie to kamienie milowe w ich rozwoju, a my musimy pomóc im te kamienie zdobywać.

W dnach 31.08 – 3.09.2018 r. grupa podopiecznych Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom i Dorosłym z Niepełnosprawnością Intelektualną OLIGO wraz z rodzinami dzięki Fundacji PZU udała się w podróż w nieznane… Nieznane dla większości uczestników wycieczki – Mazury, kraina tysiąca jezior, przywitała nas piękną pogodą, urokliwą przyrodą, urzekającymi widokami.

Odwiedziliśmy Gród Galindów – krainę historycznego plemienia Galindów, położoną na półwyspie u ujścia rzeki Krutyni do Jeziora Bełdany. Poznaliśmy historię, kulturę i obyczaje plemienia Galindów, wybraliśmy własnych wodzów, i szamanów, a na koniec zostaliśmy pasowani na Galidnów.

W Ogrodach Pokazowych w Marcinkowie uczyliśmy się segregacji odpadów i powtórnego wykorzystywania surowców – tak powstały doniczki, w których przywieźliśmy zasadzone rośliny. Zobaczyliśmy też jak wyglądają ogrody w różnych częściach świata.

Niezapomnianą przejażdżkę transportem opancerzonym SKOT będziemy długo wspominać. Muzeum Sprzętu Wojskowego w Mrągowie odkryło przed nami tajemnice tych wielkich wojskowych pojazdów znanych z telewizji. Zobaczyliśmy nawet bliźniaka Rudego!

Czymże byłaby jednak wizyta na Mazurach bez rejsu…Udaliśmy się w rejs po Jeziorach Mikołajskim i Śniardwy – największym jeziorem w naszym kraju. Widok białych żagli dookoła, woda odbijająca słońce zrobiła na nas niesamowite wrażenie.

A już w drodze powrotnej spędziliśmy kilka godzin w Wiosce Garncarskiej w Kamionce koło Nidzicy. Fantastyczne miejsce, w którym szukaliśmy skarbu ukrytego w ogrodach, obejrzeliśmy film przyrodniczy w leśnym kinie, zrobiliśmy świece woskowe i obejrzeliśmy bardzo ciekawe aranżacje roślinne.

Wróciliśmy zmęczeni, ale pełni wrażeń i nowych umiejętności więc już nie możemy doczekać się kolejnego takiego wyjazdu dającego możliwość pokonywania własnych słabości. Jesteśmy ogromnie wdzięczni Fundacji PZU, dzięki której tegoroczny wyjazd doszedł do skutku.

Pozdrawiam

Justyna Rykowska”

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.