Publikujemy petycję mamy 28-letniego Błażeja z autyzmem w sprawie tworzenia małych, przyjaznych środowiskowych domów pomocy dla osób z ASD oraz z niepełnosprawnością sprzężoną i intelektualną. Trzymamy kciuki za inicjatywę! Podpisujcie!
⤵
Dlaczego ta sprawa jest istotna
Mój syn Błażej ma 28 lat, autyzm i padaczkę. Odkąd skończył szkołę, robię wszystko, by nie wegetował w czterech ścianach. Niestety w domach dziennego pobytu nie chcą trudnych podopiecznych.
Bez regularnej terapii mój syn cofa się w rozwoju. Nie radzi sobie z emocjami, jest nieznośny dla otoczenia. Popada w depresję, a ja razem z nim.
Dlatego walczę o małe środowiskowe domów samopomocy dla dorosłych z autyzmem, niepełnosprawnością sprzężoną i intelektualną. Po to, by ludzie tacy jak my zwyczajnie mogli przetrwać.
Codziennie słyszę o dramatach dorosłych z niepełnosprawnością i ich rodziców. O naszych dzieciach przypinanych pasami i bitych w zakładach psychiatrycznych. O pogryzionych nadgarstkach, wypijanych detergentach i faszerowaniu naszych dzieci środkami uspokajającymi. O wzywaniu do nich policji. O matkach, które boją się własnych synów. O rodzicach, którzy po latach wycieńczającej opieki leczą się na depresję. Przecież możemy im pomóc.
Wszyscy dorośli z niepełnosprawnością muszą mieć szansę na godne, możliwie samodzielne życie. Muszą kontynuować terapię. I muszą przetrwać, gdy zabraknie najbliższych.
Przekonajmy o tym rządzących. Podpisz petycję teraz.
Do Premiera Mateusza Morawieckiego i Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Elżbiety Rafalskiej
Apeluję o rozszerzenie sieci środowiskowych domów samopomocy o małe specjalistyczne placówki typu D dla osób z autyzmem oraz E dla osób z niepełnosprawnością sprzężoną i intelektualną. Dotacja dla takich podopiecznych musi uwzględniać realne koszty opieki i terapii. Placówki powinny być blisko rodzinnego domu.
Więcej informacji
W Polsce dorosłych z autyzmem i niepełnosprawnością sprzężoną zamyka się w czterech ścianach ze starzejącymi się rodzicami. W małych, specjalistycznych domach pobytu dziennego podopieczni prowadziliby aktywny tryb życia, uczyli się samodzielności i funkcjonowania w społeczeństwie. Przygotowywaliby się do życia poza domem rodzinnym, gdy zabraknie najbliższych.
Środowiskowe domy samopomocy potrzebne są także rodzicom, często skrajnie wyczerpanym fizycznie i psychicznie. Młodsi opiekunowie mieliby większe szanse na podjęcie lub utrzymanie pracy.
Dzięki konsekwencji rodziców politycy wreszcie dostrzegli problem. Wierzę, że ta petycja zmieni obietnice w konkrety. Tego powinniśmy oczekiwać od rządu, który jest „za życiem”.
Z nadzieją,
Monika Cycling, mama Błażeja
wraz z zespołem „Chcemy całego życia”
Autorką rysunku jest Ola Leśnik, piętnastoletnia artystka z autyzmem, która komunikuje się ze światem poprzez sztukę.